Jak kupić własne "M"


Powodów do podjęcia decyzji o zakupie nowego mieszkania jest tyle, ilu kupujących. Sposobów realizacji tego zamierzenia już niestety mniej. Zakładając, że decydujemy się na zakup nieruchomości na rynku wtórnym mamy do wyboru właściwie dwie możliwości: poszukiwanie na własną rękę bądź skorzystanie z usług agencji nieruchomości. Które rozwiązanie jest korzystniejsze? Czy warto powierzyć to zadanie profesjonaliście, czy lepiej zdać się na siebie?
Zakup mieszkania może być jednym z najbardziej radosnych bądź najbardziej stresujących doświadczeń w naszym życiu – wszystko zależy od miejsca, czasu i osób, które napotkamy po drodze. Dlatego naszą decyzję trzeba dobrze przemyśleć. Czym zatem kierować się podejmując decyzję o skorzystaniu (bądź nie) z usług agencji nieruchomości przy poszukiwaniu własnego „M”?

Przede wszystkim trzeba mieć świadomość czym jest agencja nieruchomości. Jakie musi spełniać standardy oraz jakie wobec niej możemy mieć oczekiwania. Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami regulowane jest ustawą, która ściśle określa jakie warunki powinien spełniać taki podmiot. Absolutną koniecznością jest obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w zakresie wykonywanych czynności oraz stosowanie się do zasad etyki zawodowej. Co to oznacza w praktyce? ”Od dobrej agencji mamy prawo oczekiwać nie tylko znalezienia oferty spełniającej nasze oczekiwania, ale również pełnego wsparcia przy przeprowadzeniu transakcji zakupu od strony prawnej” – mówi Alicja Kwiatkowska- Jelińska – dyrektor regionalny Biura Nieruchomości ALFA INVESTMENT.

Jednakże rzeczywistość bywa niestety różna. Dlatego, jeśli zamierzamy skorzystać z pomocy pośrednika warto zasięgnąć opinii wśród rodziny, znajomych czy przyjaciół i zdać się na zaufane biuro. Lepiej unikać małych „przypadkowych” agencji. Zasada jest prosta - potencjał pośrednika na pewno ocenić można po stażu na rynku, a jakość po ilości doświadczonych pośredników.

Dobry pośrednik potrafi zdiagnozować potrzeby kupujących i przedstawić im dokładnie te propozycje, które w największym stopniu spełnią ich oczekiwania. „Jeśli zwiedziliśmy z naszym agentem kilkadziesiąt mieszkań i to nadal nie to – dobra rada – zmieńmy pośrednika” – twierdzi Paweł Dawidowicz – pośrednik w obrocie nieruchomościami z dwudziestoletnim stażem.
Standardem jest również zbadanie stanu prawnego nieruchomości, sprawdzenie, czy mieszkanie nie jest obciążone zaległościami czynszowymi, czy nie ma wpisanych służebności bądź innych „pułapek”. Renomowane agencje nieruchomości weryfikują to na etapie przyjęcia oferty i nie będą miały problemu z odpowiedzią na nasze pytania w tych kwestiach. W momencie decyzji o zakupie możemy liczyć na wsparcie w zakresie podpisania umowy przedwstępnej, uzyskania kredytu czy, na etapie późniejszym, w zawarciu aktu notarialnego zakupu wymarzonego „m”, wydania w posiadanie nieruchomości.

Klasę agencji ocenić możemy też po tzw. serwisie posprzedażowym – „wszystkim naszym klientom zapewniam przepisanie licznika energii elektrycznej i gazu, rozliczenie wody, a także wizytę w Urzędzie Miasta w celu złożenia deklaracji w sprawie podatku od nieruchomości ” – zapewnia Marek Paradowski – menadżer biura w Toruniu.

W każdej z tych kwestii powinniśmy oczekiwać pełnego zaangażowania agencji.

Ze współpracą z agencją wiążą się oczywiście pewne koszty. Jest to opłata za usługi biura. Waha się ona w granicach od dwóch do trzech procent ceny transakcyjnej - uzależniona jest min. od kwoty oraz rodzaju transakcji. Prowizja agencji pobierana jest najczęściej w momencie zawarcia przedwstępnej umowy kupna-sprzedaży. Część biur wychodząc naprzeciw klientowi dzieli wynagrodzenie na dwie części – pierwsza rata przy zawarciu przedwstępnej umowy, druga – na koniec transakcji –ten sposób pobierania wynagrodzenia wydaje się uczciwszy.

W przypadku nierzetelnego agenta (jak w każdej branży, zdarzają się tacy) może narazić nas na niepotrzebny stres i nerwy.

Oczywiście możemy zdecydować się na samodzielne poszukiwania odpowiedniego mieszkania. Wtedy zaoszczędzimy wspomniane wcześniej 2-3 % ceny. Decyzja o samodzielnym poszukiwaniu nieruchomości nie jest jednak wolna od swoich minusów. Przede wszystkim przeszukiwanie ofert jest zajęciem bardzo czasochłonnym. Spośród setek ogłoszeń trzeba wybrać te, które są aktualne i opis w pełni zgadza się ze stanem faktycznym. Nie możemy też liczyć na wsparcie od strony prawnej i gwarancję bezpieczeństwa, która daje nam profesjonalny pośrednik.

Reasumując – kupować z pośrednikiem czy bez? Przede wszystkim, kupować z głową. Nie dajmy się zwieść opowieściom i zapewnieniom, że to mieszkanie jest dla nas idealne (o tym z pewnością musimy zadecydować sami), ale też nie szukajmy oszczędności na siłę. Jeśli nie mamy czasu na śledzenie rynku, nie czujemy się pewnie we wszystkich niuansach prawnych związanych z zakupem czy wreszcie po prostu nam się nie chcę – powierzmy tą czynność agencji. Pamiętajmy jednakże, aby dobrać ją starannie, żeby mieć jak największą pewność, że nasz partner jest rzetelny.